(..) Położyłam się spać.. było mi ciężko zasnąć. Chyba zbyt dużo emocji jak na jeden dzień.
Strasznie się bałam, że kiedy się obudzę On już wcale nie napisze.. Czekałam cały dzień na wiadomość od Niego. Cały czas był dostępny. Różne myśli przychodziły mi do głowy.. Myślałam , że już o mnie może zapomniał.. Siedziałam na parapecie z telefonem w ręku. Nagle dostałam wiadomość na gadu. Pomyślałam, że to może On. Szybko podpiegłam do komputera. Nie mogłam uwierzyć w to co widzę.. po policzkach spływały mi łzy. Zobaczyłam jego zdjęcie z jakąś dziewczyną z dopiskiem 'nie niszcz naszego związku'. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić rozrywało mnie od środka. Chciałam się zabić, zrobić coś aby żałował. Zdenwrwowana wyszłam z domu. Dużo chodziłam po mieście i myślałam. Zaczynało robić się zimno więc wróciłam do domu. Po kilku godzinach myślenia wzieło mnie na odwagę i napisałam do Niego. Odpisał. Mimo tego , że nie byliśmy razem byłam na Niego zła. Postanowiłam opowiedzieć Mu o dzisiejszej sytuacji. Zaczął się tłumaczyć, mówił że to tylko jego była.. miałam wrażenie, że mnie wkręca by nie było mi przykro, ale zaczełam mu wierzyć. Ta kilkugodzinna rozmowa była chyba najwspanialszą rozmową mojego życia. Czułam się wspaniale. Zaczeliśmy pisać o naszych zainteresowaniach.. dzięki temu umówiliśmy się na następny dzień. Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawde. Byłam szczęśliwa. (..)